„Ciemna strona Księżyca” to zbiór dwunastu opowiadań cenionego polskiego pisarza Roberta
J. Szmidta, który szerszą rozpoznawalność zyskał m.in. dzięki cyklom „Szczury Wrocławia”, „Pola dawno zapomnianych bitew” czy książkom z uniwersum Metro. Na swoim koncie ma szereg utworów z gatunku science-fiction, postapo czy fantasy.
Omawiany tu zbiór opowiadań jest mieszanką (całkiem wybuchową!) każdego z wymienionych gatunków, jednak warto zwrócić na niego uwagę również z punktu widzenia Gracza. Spora liczba umieszczonych tu dzieł została napisana w czasie, kiedy autor pracował na stanowisku redaktora naczelnego w nieistniejącym już magazynie PlayStation Plus (po czasie pod zmienioną nazwą PlayerStation Plus).
W efekcie część opowiadań – co nawet nie próbuje ukryć autor – w większym lub mniejszym stopniu nawiązuje do wybranych klasyków ery pierwszego PlayStation. Taki wybór inspiracji nie powinien dziwić czytelników wspomnianego PlayStation Plus, gdyż to właśnie na jego łamach pisarz eksperymentował
z formą opisów do gier, które nierzadko przybierały formę wciągających opowiadań.
W tym miejscu jeszcze dodam, że niektóre z zawartych w tym zbiorze opowiadań miałem okazję przeczytać już ponad 20 lat temu. Pierwotnie ukazały się m.in. w magazynie „Science Fiction”. I nawet dziś, po latach, ponownie doceniam nie tylko połączenie pomysłów na poszczególne historie, ale również kunszt pisarski, który, niczym dobre wino, można degustować bez obaw o termin ważności.
Siłą opowiadań ze zbioru „Ciemna strona Księżyca” jest ich ponadczasowość. Poruszają wątki często odległe – zarówno w czasie, jak i przestrzeni – a jednocześnie tak bliskie, szczególnie nam Polakom, gdyż niejednokrotnie akcja czy fabuła dotyczą naszych lokalnych, codziennych spraw – czy to politycznie, geograficznie czy mentalnie – które nawet po czasie wydają się być aktualne. Co zatem znajdziemy wewnątrz omawianego zbioru opowiadań?
„Aniołowie” zaczyna się od nawiązań do filmu Matrix, by w nieco humorystycznym stylu przedstawić tytułowych Aniołów jako typowych „karków z osiedla”. Czy faktycznie warto być dobrym? A może czasem lepiej wybrać złą ścieżkę? To tylko jedno z pytań, na które odpowiedzi znajdziemy w tekście.
„To będą inne święta” to spontaniczna i niezaplanowana, a przy tym dość humorystycznie przedstawiona przygoda, z którą musi zmierzyć się główny bohater przy okazji zbliżających się świąt. Prezenty same się nie rozdadzą, a skoro doszło do kilku niefortunnych zdarzeń…
W tym momencie pojawia się zmiana konwencji. Dotychczas odprężające i w wielu miejscach zabawne historie zostają zastąpione niepewnością i strachem. Pierwsze z dwóch opowiadań w tym tonie, czyli „Objazd” to bardziej ukłon w kierunku horroru psychologicznego. Główny bohater prowadząc w trakcie trwającej ulewy samochód, stopniowo roztacza przedziwne wizje, które powoli doprowadzają go do obłędu.
Z kolei opowiadanie „Cicha Góra” – swoją drogą jedno z moich dwóch ulubionych tekstów z tego zbioru – to nie tylko świadoma inspiracja kultowym Silent Hillem, ale też umiejętne przełożenie znanej historii Harry’ego Masona na alternatywną, rozgrywającą się w polskim miasteczku pozbawionym żywej duszy. Sugestywnie, miejscami brutalnie i cały czas trzymając w niepewności – czyli tak, jak przyzwyczaiło nas do tego dzieło Konami.
Kolejne strony zbioru przenoszą nas tym razem do tematyki postapo, rozpoczynając od opowiadania „Mały”. To jedna z tych historii, w której białe jest czarne, a małe jest duże. Chyba w tym przypadku najmocniej odczułem niedosyt spowodowany zbyt szybkim zwieńczeniem fabuły, ale też zabrakło mi nieco szerszego kontekstu i powodu działań głównego i niepozornego bohatera.
Kiedy mówią, że masz dostarczyć przesyłkę nie pytając o szczegóły, ale jednak korci, by poznać jej zawartość. „Ostatni zjazd przed Litwą” to po części „opowiadanie drogi”, które w końcówce ociera się m.in. o pomijane dotychczas przez autora tematy polityczne, nie stroniąc przy tym od „naszego podwórka”. Tematy, które nie miałyby miejsca, gdyby nie ciekawość bohatera. Tylko czy to faktycznie przypadek, czy też zaplanowane przez siłę wyższą działania?
Fani survival horroru Resident Evil powinni niejednokrotnie uśmiechnąć się podczas lektury opowiadania „Alpha Team”, które dość mocno inspirowane jest serią gier Capcomu. Znajome imiona, historia niby już znana, ale nie zabrakło kilku świeżych pomysłów w postaci „czyścicieli” i chęci eliminacji niewygodnych świadków. No i jak zawsze tam gdzie pojawia się Wesker trzeba mieć się na baczności.
„Ciemna strona Księżyca” to z kolei opowiadanie przedstawiające walkę ludzi z mutantami, której konsekwencją może (choć nie musi) być rozwój nowej cywilizacji. Ciekawy pomysł łączący współczesny świat z tym, który może nadejść w obawie przed pojawieniem się kogoś „lepszego” od nas. Choć końcówkę dość łatwo przewidzieć, to jednak samo zwieńczenie historii potrafi zaskoczyć puentą.
W moim rankingu zdecydowanie najlepszy tekst z prezentowanego zbioru opowiadań.
W końcowej fazie mamy już prawdziwą gratkę dla miłośników klasycznej fantastyki. „Ci, którzy przeżyli” opowiada o losach kilku bohaterów, którzy jako nieliczni przeżyli brutalną bitwę. Już na tym etapie warto zakończyć analizę w obawie przed spoilerami, jednak trzeba pochwalić autora za pomysłowość
w przedstawieniu „punktu widzenia” pewnych zdarzeń. Subiektywnie to dla mnie drugie opowiadanie,
w którym chciałoby się nieco szerzej rozwinąć wątek omawianych postaci.
Kolejne dwa opowiadania czyli „Gavein” oraz „Umrzeć w Lea Monde” warto przytoczyć jako nierozerwalną historię, gdyż łączą się ze sobą bezpośrednio fabularnie. Jednak tylko wytrawni fani zagrywający się w czasach pierwszego PlayStation w Vagrant Story docenią w pełni szereg nawiązań oraz opisów znanych z kultowego japońskiego erpega ze stajni Square. Poza tym to klasyczna opowieść o ratowaniu księżniczki przez drużynę bohaterów o rozmaitych profesjach.
Zbiór kończy się krótkim opowiadaniem „Pogromca smoków”, pozostając w temacie fantasy ze sporą dawką humoru. Tekst o tyle unikalny, że napisany przez Roberta J. Szmidta w 1986 roku, co czyni go jednym z najstarszych tekstów pisarza.
Zbiór opowiadań „Ciemna strona Księżyca” to ciekawa propozycja dla fanów wymienionych gatunków, którzy nie mieli dotąd okazji zapoznać się z początkami twórczości autora. Na łamach zbioru znajdziemy zróżnicowane gatunkowo dzieła, które powinny przypaść do gustu miłośnikom. Niewątpliwą zaletą jest sprawny warsztat pisarski autora, bez zbędnych dłużyzn czy niepotrzebnych zapychaczy stron. Ponadto wspomniane już nawiązania do lokalnych miejscówek sprawiają, że odbiór wielu opowiadań jest nam bliższy i bardziej zaciekawia do poznania całej historii.
Jeśli nie znaliście dotąd twórczości Roberta J. Szmidta to rozpoczęcie przygody od tego zbioru może być dobrym rozwiązaniem. Ze swojej strony polecam każde opowiadanie bez wyjątku – nie tylko jako fan gier, ale przede wszystkim jako miłośnik dobrej literatury, bez podziałów gatunkowych – 8/10.
Zbiór opowiadań „Ciemna strona Księżyca” autorstwa Roberta J. Szmidta można kupić na stronie wydawnictwa pod adresem: https://axismundi.pl/ksiazka/ciemna-strona-ksiezyca/
