W dniach 15-17 sierpnia 2025 roku w Poznaniu odbyła się 3-dniowa impreza Nocne Retro Granie. Była to już druga edycja i wszystko wskazuje na to, że organizatorzy nie zamierzają zwalniać tempa. Osobiście byłem na NRG pierwszy raz, zaś moim głównym celem były Otwarte Mistrzostwa Polski w Mortal Kombat 1 w wersji na automatach. Jak się okazało, impreza oferowała odwiedzającym nie tylko rewelacyjne turnieje (o których za chwilę), ale też całą masę atrakcji dla fanów retro grania.
Na pierwszy plan wysuwa się wyśmienita miejscówka nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu, co w połączeniu z udaną pogodą i sporą przestrzenią rzutowało pozytywnie na klimat imprezy. Udostępnione pomieszczenia podzielono z kolei na 2 piętra – na wyższym były różnego rodzaju prelekcje i spotkania z zaproszonymi gośćmi, natomiast na niższej kondygnacji odbywały się turnieje, a także znaleźć można było stanowiska do luźnego pogrania na rozmaitych sprzętach oraz stoiska, gdzie można było zakupić rozmaite gry czy sprzęty.
Skoro mowa o gościach to warto wspomnieć o pojawieniu się Pegaza – jednego z twórców kultowego magazynu Secret Service – przy okazji premiery odświeżonej reedycji pierwszego numeru. Na imprezie pojawił się również Clive Townsed – twórca kultowej gry Saboteur z czasów 8-bit. Sam jestem mega fanem tej produkcji i ogrywałem w czasach C64 obie części wielokrotnie. Warto dodać, że Clive pojawił się na imprezie nieprzypadkowo, bo z okazji wydania wyjątkowej edycji gry Saboteur (w big boxie) na 40-lecie powstania gry.
Ponadto nie zabrakło również możliwości pogrania w wiele kultowych klasyków, że wymienię choćby gry z serii Tekken, Street Fighter czy mój ulubieniec – GoldenEye 007 na N64 w multi na 4 graczy (już dawno przegrana nie bawiła tak mocno :)).
Przejdźmy zatem do głównej dla mnie atrakcji czyli turniejów. W piątek odbył się turniej w Quake’a 3, na którym mnie jednak nie było, ale z przekazanych informacji wiem, że poziom był wysoki i nie zabrakło fajnych nagród. Z kolei w sobotę odbyły się 2 turnieje.
Pierwszym była rywalizacja na punkty w klasycznego Pacmana na automatach. Osobiście podszedłem do niego dość luźno i bez większego przygotowania. Jak się szybko okazało, na miejscu pojawiło się sporo wymiataczy, którzy ewidentnie przygotowali się do turnieju. Nic dziwnego, gdyż ranga Otwartych Mistrzostw Polski zobowiązuje, a dodatkową motywacją były rewelacyjne nagrody dla najlepszych. Ostatecznie znalazłem się na 7-miejscu, jednak warto podkreślić, że nagrody otrzymało top 6 zawodników, także było blisko.
Po krótkiej przerwie rozpoczęły się zapisy i w końcu kluczowe dla mnie zawody w Mortal Kombat 1 – klasyczną wersję na automacie. Tutaj również już w trakcie sparingów było widać, że zebrani gracze prezentowali wysoki poziom rozgrywki i nie pojawili się na turnieju przypadkiem. W tym miejscu muszę pochwalić Organizatorów za profesjonalne podejście: kiedy na początku odpalono grę okazało się, że przyciski są całkowicie pozmieniane, ale nie trzeba było nawet interweniować – prowadzący turniej szybko zorientowali się w temacie i po chwili ustawili przyciski według prawidłowej kolejności.
Same zasady rozgrywki nie wybaczały błędów, gdyż graliśmy w systemie Single Elimination. Wśród wybieranych postaci dominowali wojownicy ninja, choć nie zabrakło też kilku Liu Kangów. Największą popularnością cieszył się Sub-Zero i tę właśnie postać sam postanowiłem wybierać konsekwentnie od początku do końca. W finale z kolei rozegrałem pojedynek z Raidenem sterowanym przez Krystiana. Po wielu emocjonujących walkach udało mi się wygrać turniej a tym samym Otwarte Mistrzostwa Polski w Mortal Kombat 1 w wersji Arcade, z czego jestem niesamowicie zadowolony z kilku powodów.
Po pierwsze był to pierwszy turniej w tą grę w Polsce, którego rozegrano na automacie. Po drugie zgromadził wielu doświadczonych Mortalowców – końcowe walki prezentowały wysoki poziom i widać, że nie było tu osób z przypadku. W końcu po trzecie – każdy z wymienionych turniejów gwarantował dla top 6 uczestników naprawdę konkretne nagrody. Można było m.in. wygrać omawianą już specjalną edycję gry Saboteur, przenośne konsolki czy konsolę neo-retro Atari 7800+. Największa petarda czekała jednak na zwycięzców, gdyż za wygranie turnieju w MK1 otrzymałem nowiutką konsolę PlayStation 5. Organizatorzy stanęli w tej kwestii na wysokości zadania, za co jeszcze raz dzięki!
Nocne Retro Granie to świetna impreza pod niemal każdym względem. A trzeba podkreślić, że to dopiero II edycja i widać tutaj jeszcze spory potencjał rozwojowy. Raz jeszcze dziękuję za świetną atmosferę oraz pozdrawiam wszystkich, których miałem okazję poznać, spotkać ponownie lub po prostu zdrowo porywalizować czy to przy okazji turnieju czy na luźnych sparingach. Widzimy się niebawem – do następnego!
Spis treści
Toggle











