Hollow Knight: Silksong – opinia po skończeniu gry (PC)

  • Post author:
  • Post category:Recenzje
You are currently viewing Hollow Knight: Silksong – opinia po skończeniu gry (PC)

Hollow Knight: Silksong to długo oczekiwana kontynuacja kultowej metroidvanii stworzonej przez Team Cherry. To małe australijskie studio, które w 2017 roku podbiło serca graczy pierwszą częścią gry. Silksong to pełnoprawna gra, która rozwija i udoskonala to, co sprawiło, że Hollow Knight stał się jednym z najlepszych przedstawicieli gatunku.

Gra nadal korzysta z ręcznie rysowanej, kreskówkowej stylistyki znanej z pierwszej części, ale każdy detal został jeszcze lepiej dopracowany. Postacie, tła, efekty świetlne czy animacje – wszystko to buduje świetny klimat.
Silksong wygląda jak artbook ożywiony w 2D. W każdej lokacji ma własny styl, a przemierzanie kolejnych etapów daje się zapamiętać nie tylko z powodu trudnych starć, ale też piękna świata.
 

Muzyka

Ścieżkę dźwiękową do Hollow Knight: Silksong skomponował Christopher Larkin, który powraca po znakomitej pracy przy pierwszej części. Kompozycje opierają się głównie na instrumentach smyczkowych, fortepianie oraz subtelnych partiach chóralnych, które budują melancholijny i mistyczny klimat świata.
 

Fabuła

Fabuła Hollow Knight: Silksong koncentruje się na postaci Hornet, która trafia do nieznanego królestwa Pharloom i musi wspiąć się na jego szczyt, by odkryć prawdę o swoim przeznaczeniu.
Narracja, podobnie jak w pierwszej części, jest oszczędna i opiera się głównie na eksploracji, dialogach oraz opisach świata. Twórcy nie prowadzą gracza za rękę.
 

Gameplay

Rozgrywka w Hollow Knight: Silksong to wymagająca metroidvania z mocno rozbudowanym systemem walki i eksploracją. Gra stawia duży nacisk na precyzję ruchu. Skoki, uniki i szybkie reakcje są kluczowe zarówno podczas przemierzania lokacji, jak i w starciach z przeciwnikami.
Walki z bossami są intensywne i wymagają opanowania mechanik oraz cierpliwości (przy jednym z bossów spędziłem 10h żeby go pokonać). To platformówka, która nagradza umiejętności gracza, ale nie wybacza błędów.
 
Istotnym elementem jest także wybór broni oraz przedmiotów, które różnią się zasięgiem, tempem ataku oraz dodatkowymi efektami. Poszczególne warianty pozwalają lepiej radzić sobie z określonymi typami przeciwników lub bossami.
Muszę tu dodać, że w paru momentach naprawdę długo męczyłem się z czysto platformowymi sekwencjami, które wymagały perfekcyjnej precyzji i wyczucia czasu skoków, co dodatkowo świadczy o wysokim poziomie trudności.
 

Podsumowanie

Hollow Knight: Silksong to jedna z tych gier, które zostają w głowie na długo po skończeniu. Grałem na PC, przejście zajęło mi 80h choć i tak nie zrobiłem gry na 100%, ale myślę, ze najważniejsze rzeczy w tym czasie zrobiłem.
Gra jest przepiękna i urzeka każdym detalem świata, ale potrafi doprowadzić do szaleństwa. Szczególnie podczas walk z bossami oraz przy wymagających sekwencjach zręcznościowych. Grę oceniam na 10/10 – jest tak samo dobra jak pierwsza cześć.